Canon 6D pierwsze wrażenia

Posted on Posted in Film, Filmowanie HD, News, Sprzęt

Nie zaczyna się zdania od „a więc” mawiała moja nauczycielka od polskiego ale czasami tak właśnie trzeba zacząć. A więc jest! Pierwsza pełna klatka (FF) w moich rękach – Canon EOS 6D. Krótko – spora różnica w sosunku do cropa, obiektywy mają swoją nominalną ogniskową, szeroki kąt jaest naprawdę szeroki i EF 16-35 daje radę. Co jest miłe? Użyteczne wysokie ISO i to zarówno podczas fotografowania jak i filmowania. Przy fotografii nawet ISO 10.000 daje radę przy filmowaniu ciut mniej ale niewiele – wg mnie ISO 8000 ale i ISO 10.000 jeszt w pewnych sytuacjach akceptowalne. Tak naprawdę zaczyna widać szum przy ISO 12.800. Domyślam się że za takimi osiągami stoi nowy procesor Digit 5 – 4 razy wydajniejszy od Digit 4. Ponoć w 5DMKIII jeden Digit 5 jest odpowiedzialny za ostrzenie stąd zapewne w 6D tylko 11 punktów AF i tylko jeden krzyżowy. No cóż do fotografowania na pewno 5D MKIII dużo wydajniejszy ale do filmowania – sądzę że nie warto dokładć 4 tysiące żeby mieć super autofocus. Dodatkowe gadżety w postaci GPS i WiFi trochę na początku wkurzają (najczęściej są u mnie wyłączone) ale da się je sensownie wykorzystać. Np. przeglądanie i usuwanie fotek na karcie wewnątrz aparatu (który leży w torbie) na iPadzie/iPhonie/Androidzie za pomocą EOS Remote jest … wygodne – duży ekran, możliwość powiększenia. Mam nadzieję że niezależni producenci oprogramowania wypuszczą niedługo narzędzia które umożliwią zdalne sterowanie funkcjami filmowania za pomocą WiFi (na razie przy włączonym WiFi nie można filmować). Liczę też na to że Magic Lantern na Canona 6D powstanie relatywnie szybko (tworzenie ML na 7D trwało to baaaaardzo długo).

Test wysokich ISO można obejrzeć tutaj

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.